Witka przyjaciele, żyjemy w dziwnych czasach. Chodzi mi o mody w kulturze masowej . Dlaczego „Czarodzieje z Waverley Place” doczekały się remake-u a nowy serial o Flinstonach, zapowiadany dwa lata temu, prawdopodobnie został skasowany? Co decyduje, że jedne rzeczy po latach wracają w nowych odsłonach a drugie nie? Dlaczego animacja „Włatcy móch one” o tytule pisanym z błędami ortograficznymi i szpetną szatą graficzną znów trafia na salony a takie „Gumisie” pozostają nadal w zapomnieniu?
Mimo moich narzekań nie wszystkie ekranowe powroty są bez sensu. Gorzej, że przez tak zwane zwiastuny fanowskie czyli robione przez entuzjastów danej produkcji zwiastuny następnych filmów, które tak naprawdę nie istnieją, łatwo można się pogubić. Wspomniane wyżej zwiastuny fanowskie nie różnią się prawie niczym od zapowiedzi filmów, które faktycznie wchodzą do kin.
Dla mnie jako osoby od lat piszącej o kulturze jest to spory kłopot, ponieważ nadeszły takie czasy, że każdej zajawce filmowej trzeba się bardzo dokładnie przyglądać, aby mieć pewność czy jest ona prawdziwa czy fałszywa. Z drugiej strony przy wielu fanowskich zwiastunach jest napisane „Koncept AI.” Co pomaga rozpoznać, że nie są prawdziwe. Niestety nie przy wszystkich.
Dość już tych narzekań, gdyby nie kultura zostałoby tylko pisanie o polityce. I tu pojawia się temat „fake news-ów”. Fałszywe konta nieistniejących postaci, wygenerowanych przez AI, które podają kłamliwe informacje bądź głoszą skrajne poglądy w imieniu grup społecznych, do których nie przynależą, bo w ogóle nie istnieją. To coraz częstsze zjawiska.
Ostatnio rzekome młode Polki, których wizerunki i głosy stworzyła sztuczna inteligencja, deklarują chęć wystąpienia z Unii Europejskiej. Znamienna jest nazwa tej wygenerowanej przez AI grupy: „Prawilne Polki’. W języku polskim nie ma takiego słowa, za to po rusku „prawilny” znaczy prawdziwy lub poprawny. To tak w ramach odpowiedzi, kto za tym stoi. Ruski, nie damy się nabrać. Tu mam pytanie do moich czytelników; czy fałszywe zajawki fanowskie to tylko niewinna zabawa kinomanów czy świadome oswajanie odbiorców z kłamstwem? Może entuzjazm i fantazję filmowych fanów wykorzystują polityczni manipulatorzy do zacierania różnic między prawdą i kłamstwem dla własnych celów?
Wracając do Flinstonów chyba już wiem, co sprawiło, że nowy serial o nich nie ujrzał światła dziennego. To przez porażkę ostatniego serialu o moich ulubionych jaskiniowcach z przed kilku lat, emitowaną w roku 2020 produkcję „Yaba- daba dinozaury” obecnie zapomnianą i nie udostępnianą ani w sieci ani w telewizji! Studio Warner Bros tak się boi kolejnej porażki opowieści o animowanych jaskiniowcach, że wolało o nich zapomnieć!
Sprostowanie, Flinstonowie jednak powracają, ale nie w formie serialu tylko nowego animowanego filmu pełnometrażowego. Przy najmniej takie są obecnie oficjalne zapowiedzi.
Jako że dziś Sylwester i przed nami zupełnie nowy rok 2026 wszystkim moim czytelnikom życzę ciekawych odkryć w świecie kultury oraz dużo spokoju w życiu osobistym i polityczno – społecznym. Dobrej zabawy w najbliższych dniach i nie dajcie się zmanipulować fałszywym informacjom. Niech prawda zwycięża. Przy okazji uważajcie na śnieżyce. Do następnego wpisu, Arabela.